Smartfony i telefony to nałóg

Smartfony i telefony to nałóg

W dzisiejszych czasach powiedzcie mi kto nie ma telefonu komórkowego? Nawet małe dzieciaczki z podstawówki mają lepsze telefony niż przysłowiowy Kowalski. Czasy się zmieniły, na lepsze? Czy ja wiem? Różne są zdania, lecz ja dzisiaj pragnę przedstawić swoje. Każdy ma chociaż jednego znajomego który notorycznie, non-stop "siedzi" nosem w telefonie. prawda? Nawet przy rozmowie, telefon jest ważniejszy. Nie irytuje Was to? Bo mnie bardzo. Dzisiaj tez spotkałem pewną osobę w tramwaju w centrum Krakowa, na oko mężczyzna powyżej 30 roku życia.

I słyszę tylko jak narzeka: "Wszyscy w tych telefonach siedzą, co to za czasy..." Niby racja tak? Podziela moje zdanie? Niekoniecznie, takich osób w tramwaju było zaledwie 3 a on sam gdy wychodził z tramwaju o mało nie przewrócił się bo spoglądał na ekran swojego telefonu. Wiec może zamiast komentować i narzekać zacznijmy coś zmieniać. Ale od siebie, Od siebie, bo wtedy mamy najwięcej do powiedzenia. Nie krytykujmy zachowania które my sami przedstawiamy.

Jeśli tak ma wyglądać postęp komunikacji na świecie. Tak mają wyglądać następne lata. lub jeszcze gorzej. To ja z wielką chęcią cofnąłbym się do czasów gdy czarno-biała Nokia 3310 była rarytasem i każdy mógł pozazdrościć, że masz telefon. Ciekawy tekst o tym znajdziesz na stronach Polityka.

 

Wykorzystujemy cookies do personalizacji reklam i analizy ruchu. Potwierdzasz zapoznanie się z polityką cookies i wyrażasz zgodę na ich używanie.