Święta. A co z prezentem?

Święta. A co z prezentem?

Możemy zwalczać modę, która powoli zamienia święta Bożego Narodzenia jako czas rodzinnych spotkań w czas transakcji między rodziną, ale taka jest prawda. Coraz częściej święta to dla marketingowców najlepszy sezon łowów na nasze portfele, a my się tym łowom łatwo poddajemy. Nie tylko dlatego, że jesteśmy takimi altruistami, że uwielbiamy wnosić uśmiech w życie najbliższych. To przecież także czas, kiedy i my dostajemy jakiś... prezent na święta. Skarpetki, majtki, telefon, wycieczka zagraniczna, książka, forma do pieczenia, wszystko ma swój czar w ten czas.

Najchętniej dostawalibyśmy biżuterię i pieniądze, ale rzadko kogo na to stać. Przecież przeliczając to na liczbę członków rodziny, wychodzi fortuna. A gdzie znajomi? Nie oczekujmy więc od innych, że zaleją nas zegarkami, kolczykami i przelewami na konto. Czekoladki to też prezent. Na święta zaplanujemy raczej jakość niż ilość, kupmy mniej rzeczy, zwłaszcza, jeśli nie stać nas na najlepsze, ale dobrej jakości. Co na przykład? Na przykład jedwabny szal, książkę w pięknej oprawie, nawet voucher do sensownego sklepu. To jest właśnie dobry prezent, na święta wydawałoby się, że wręcz idealny. Ale uwaga na dane osobiste. Zdarza się niekiedy, że zadzwoni do nas ktoś z nieznanego numeru. Czy odbierać takie połączenie? Jeśli czekamy na jakiś telefon, to tak. Jeśli nie, to raczej nie warto odbierać. Niekiedy odebranie połączenia z nieznanego numeru może się źle skończyć. Wyłudzanie danych przez telefon wciąż jest bowiem dużym problemem. Dlatego jeśli nie mamy pewności, kto dzwoni, nie podawajmy przez telefon żadnych wrażliwych danych, takich jak np. daty urodzenia, adres, pesel czy numer konta bankowego.

Zdarza się, że wyłudzacze proszą o kody do banku lub hasła do logowania. Nigdy takich rzeczy nie należy przekazywać przez telefon. Banki ostrzegają, że nie proszą o takie informacje. Jeśli niechciane telefony powtarzają się, to może warto zwrócić się o pomoc do policji. Obecnie przestępstwem jest nękanie telefoniczne, także to z różnymi ofertami sprzedażowymi, jednak pod warunkiem, że nie wyraziliśmy na to zgody. Jeśli taką zgodę daliśmy, a nie chcemy już telefonicznego nagabywania, możemy śmiało ją wycofać.